Dzięki uprzejmości Ashley Anita, wielkiej fanki brzmień Synthwave, która prowadzi poświęconej tej muzyce stronę oraz blog internetowy Forged In Neon, wpada na moją stronę wywiad z Jordy Leenaertsem, szerzej znanym pod pseudonimem Timecop1983. Został on przeprowadzony w sierpnia 2020 roku.

Jako propagator, podobnie jak Ashley, takiej gatunku muzyki muzyki poświęciłem Jordemu już kiedyś wpis tutaj. Niestety w polskiej sieci na próżno szukać informacji o ludziach którzy go tworzą dlatego jak widać, małymi rzeczami staram się zmieniać ten obraz. Zapraszam.

Wszyscy miłośnicy muzycy Sythwave z pewnością wiedzą kim jesteś jako artysta, ale powiedz jak powstał Timecop1983?

Tworzę muzykę odkąd skończyłem 12 lat. Przez ten czas bawiłem się różnymi stylami, od Hip-Hopu po Gabber, ale nigdy niczego nie wydałem, zanim zacząłem projekt Timecop1983. Tworzyłem małe pętle muzyczne i zawsze uważałem to za coś twórczego. Na pewno nie marzyłem o zostaniu muzykiem, nie miałem żadnego zaplecza muzycznego, po prostu dobrze się bawiłem.

Około 2012 roku nadal tworzyłem muzykę, ale brałem też udział w wyścigach XC na rowerach górskich. Dzieliłem życie na te dwie pasie i byłem nimi dość mocno zaangażowany. Postanowiłem więc albo przestać tworzyć muzykę, albo przerwać rowerowe wyścigi. Łączenie tych dwóch hobby z pracą na pełny etat było zbyt trudne i zabierała za dużo czasu. Wtedy po raz pierwszy usłyszałem Synthwave. To był Nightcall – Kavinskyego w zestawie DJ-skim French House. Kiedy usłyszałem ten kawałek, od razu zakochałem się w tym gatunku. Zacząłem więc szukać więcej artystów i znalazłem takich facetów jak Futurecop! czy chociażby Mitch Murder. Po prostu zauroczyłem się tego typu brzmieniem. Idealnym połączeniem muzyki lat 80. z odrobiną gatunku francuskiego House’u.

Potem, w 2013 roku, w końcu zobaczyłem film Drive i byłem zachwycony połączeniem elektów wizualnych i ścieżki dźwiękowej. To było coś wspaniałego i inspirującego. Postanowiłem więc sam spróbować tego typu muzyki. Gdyby mi się nie spodobała, wielce prawdopodobne, że przestałbym tworzyć i całkowicie skupił się na kolarstwie górskim.

Po kilku miesiącach prób miałem gotową pierwszą piosenkę, chciałem przesłać ją na Soundcloud i zobaczyć, czy ktoś będzie jej słuchał, czy komuś się spodoba. Tak narodził się Timecop1983.

Praca, którą przez te wszystkie lata wykonałeś jest ogromna. Czy w Twojej dyskografii są jakieś wyjątkowe utwory, albumy, z których czujesz się naprawdę dumny? Czemu?

Jestem usatysfakcjonowany z wielu rzeczy i nie mam szczególnej piosenki czy też albumu. Bardziej od dumy z tego, co osiągnąłem jestem raczej zaskoczony tym, że bez wcześniejszego doświadczenia muzycznego, dzięki pracy, jestem tu gdzie jestem.

Opowiedz o swoim procesie twórczym, ile czasu zajmie ci stworzenie utworu? Podejrzewam, że to zależy?

Tak, bywa różnie. Czasami stworzenie utworu zajmuje mi 30 minut, a czasami wracam do jednego pomysłu miesiącami, zanim zamieni się on w kompletną piosenkę. Kiedy piszę muzykę, zwykle zaczynam od poprawki brzmienia konkretnego syntezatora i od tego zaczynam jamować. Zawsze zaczynam od głównej melodii i linii basowej. Następnie dodaję do niej kolejne elementy, aż elementy założonego refrenu piosenki są skończone. Ten proces trwa zwykle kilka godzin. Potem rozkładam piosenkę na części pierwsze, żeby zacząć ją aranżować.

Czy Twoja podróż jako muzyka zawsze miała na celu podążanie w kierunku Synthwave, czy też był to przypadek?

Kiedy zacząłem tworzyć muzykę w latach 90. byłem w pełni zaangażowany w tryb Gabber sam Synthwave w obecnie znanej formie wtedy nawet nie istniał. Więc nie, moja podróż jako muzyka z pewnością nie miała na celu podążania w kierunku Synthwave, haha! Dla mnie to było po prostu szczęście. Jak wspomniałem, usłyszałem ten utwór Kavinskyego, w przeciwnym razie Synthwave mógłbym usłyszeć znacznie później.

Miałeś możliwość współpracy z najlepszymi muzykami obecnymi na scenie sythwawe, takimi jak The Midnight, Dana Jean Phoenix, Josh Dally czy też Jessie Frey. Jak do tego doszło, jak nawiązujesz współpracę i czy jesteś z nich usatysfakcjonowany?

Tak, miałem szczęście pracować z tyloma utalentowanymi ludźmi! Współpraca i znajomości zaczynają się różnie. Większość twórców wysłała mi e-maile z pytaniem, czy jestem zainteresowany współpracą z nimi, a czasem to ja wysyłam zapytanie i szczęśliwie godzą się ze mną pracować. Nie ma zasady na poznawanie nowych ludzi.

Czy są jeszcze artyści i zespoły, z którymi nie współpracowałeś, a z którymi chciałbyś?

Przez ostatnie kilka miesięcy ciężko pracowałem nad ukończeniem nowego albumu True Love więc nie byłem na bieżąco z nową muzyką i wydarzeniami na rynku. Więc szczerze mówiąc, w tej chwili nie mam ulubionego zespołu ani artysty, z którym chciałbym pracować. Mimo wszystko uwielbiam współpracę z innymi!

Jak wygląda dzień wolny dla Timecop1983?

Większość wolnego czasu poświęcam na tworzenie muzyki. Uwielbiam sprawdzać i próbować nowe style jak na przykład muzyki w stylu ambient czy też tworzenia soundtracków. Kiedy nie pracuję nad muzyką, uwielbiam jeździć na rowerze, ciągle! Od tego roku znowu go wziąłem i naprawdę to lubię. Wtedy żadnej muzyki, tylko sam na trasie czy szlaku z wiatrem, który oczyszcza moją głowę i myśli.

Szczerze mówiąc, aktualnie nikt nie wyobraża sobie świata Dreamy Synthwave bez Timecopa, ale w alternatywnym rzeczywistości, gdybyś nie mógł tworzyć muzyki, czym byś się zajmował?

Szczerze nie wiem, ale prawdopodobnie zostałbym w muzycznej branży w nieco innej formie. Studiowałem Event Management i pewnie pracowałbym jako organizator wydarzeń muzycznych, koncertów lub innych imprez kulturalnych.

Czy masz jakieś grzeszne przyjemności, bez których nie możesz żyć?

Jeśli chodzi o muzykę, to jest to programowa wtyczka syntezatorowa PG-8x. Zawsze korzystam z jej efektów i brzmień, kiedy tworzę muzykę. Mimo, że potem używam innego oprogramowania i wielu innych wtyczek to zawsze zaczynam od PG-8x. To sprawia, że Timecop1983 jest rozpoznawalny i nieco przewidywalny, więc może powinienem to nieco zmienić? Chociaż muszę przyznać, że na nowym albumie () użyłem więcej różnych dźwięków! A jeśli chodzi o pozamuzyczne sprawy, to są to zdecydowanie ciasteczka. Uwielbiam ciasteczka i mogę je jeść na okrągło! 🙂

Jakie masz najlepsze wspomnienie z Twojej dotychczasowej kariery?

Mam wiele wspaniałych wspomnień z mojej dotychczasowej kariery muzycznej. To wszystko jest dla mnie nowe, więc wszystko jest ekscytujące. Jednak jak dotąd moim najlepszym wspomnieniem jest prośba o muzyczną licencję mojej muzyki na potrzeby filmu. Producent wysłał mi wiadomość z pytaniem, czy jestem zainteresowany licencjonowaniem mojej muzyki do swojego projektu, licencję, za którą zaproponował zapłacić. Na początku pomyślałem – ok, to jest fajne, potem jeszcze sprawdziłem go w Google i dowiedziałem się, że jest producentem dużego projektu i do tego producentem jednej z moich ulubionych komedii. Niestety koniec końców, wybrał muzykę kogoś innego, ale mimo wszystko to super, że tak ważny gość zwrócił uwagę na moją muzykę i chciał ją wykorzystać.

Innym miłym wspomnieniem jest to, że jeden z czołowych artystów lat 90. chciał ze mną wspópracować. Ostatecznie do współpracy nie doszło, ponieważ nasze style są zbyt różne. Jednak podobnie jak w przypadku producenta, ucieszyłem się, że tak ważni ludzie mnie znają i chcą ze mną współpracować.

Czy twoje brzmienie od czasu pierwszej płyty Lonely Night w 2013 rozwinęło się w czasie?

Myślę, że moja muzyka brzmi o wiele lepiej niż wtedy w 2013 roku, przynajmniej pod względem dźwiękowym. Od tamtej pory wiele się nauczyłem. Na pewno nie jestem doskonały i chcę się jeszcze rozwijać, ale mam podstawową wiedzę na temat prawidłowego miksowania i tego całego technicznego aspektu tworzenia, co znacznie poprawiło moje brzmienie. Pod względem czysto muzycznym i stylowym, nie zmieniło się to aż tak bardzo. Mimo że moje piosenki różnią się między sobą, a płyta Night Drive jest nieco mroczniejsza od pozostałych, to wciąż ma romantyczny i marzycielski charakter.

Minęło trochę czasu od ostatniego albumu Timecop1983. Czy możemy się od Ciebie spodziewać wkrótce czegoś nowego?

Obecnie Josh Dally i ja jesteśmy na końcowym etapie tworzenia nowego albumu True Love i ciężko pracujemy nad wydaniem pierwszego singla. Nakręciliśmy nawet teledysk w Berlinie. Wcześniej pracowałem nad moimi albumami z różnymi ludźmi, ale przy tym jednym zdecydowałem się pracować wyłącznie z Joshem i okazało się to świetne. Tym albumem wracamy do mojego romantycznego / marzycielskiego stylu.

Jeśli miałbyś dzielić scenę z jakimkolwiek muzykiem obecnym na rynku, kto by to był i dlaczego?

Bardzo chciałbym dzielić scenę z The Weeknd. Oczywiście jest bardziej popowy niż moje synthwave, ale jego piosenki są tak chwytliwe, że mógłbym być dla niego koncertowym suportem.

Od czasu twojego pojawienia się na scenie byłeś świadkiem wielu zmian. Jakie jest Twoje zdanie na temat obecnej sceny Syntwave?

Tak, scena i rynek Synthwave przez te wszystkie alta bardzo się zmieniła. Przede wszystkim widzę, że co chwilę na rynku pojawia się ktoś nowy, który chcę tworzyć w tym stylu. Wielu z tych artystów i zespołów prezentuje wspaniałe brzmienie a jednocześnie nie otrzymuje należytej uwagi, na jaką zasługują, ponieważ giną w ilości nowych, lecz przeciętnych produkcji. Rynek tej muzyki stał się ogromny.

Jaki jest Twój ulubiony film? Czemu? – oczywiście poza Drive 🙂

Moim ulubionym filmem jest Ex-Machina. Po prostu uwielbiam fabułę i jej niepokój. Film jest według mnie idealnym połączeniem ludzkiej psychologii i science fiction. Nie chcę ujawniać zbyt wiele ludziom, którzy jeszcze go nie widzieli, ale podoba mi się to, jak pokazuje, jak słabi i podatni na manipulację my ludzie jesteśmy. Ścieżka dźwiękowa również jest idealna.