Kobieta tańcząca na ulicy

Cyndi Lauper jako artystka zawsze do mnie bardziej docierała niż Madonna. Obie panie błysnęły po raz pierwszy na rynku muzycznym w bardzo zbliżonym czasie i obie wywodzą się z Ameryki. Nic więc dziwnego, że na początku ich kariery często były porównywane. Obie reprezentowały w owym czasie sporą ekspresję sceniczną. Obie również kreowały swój wizerunek na „postrzeloną zwariowaną dziewczynę”. Gdy na przestrzeni lat image Madonny ulegał stałym metamorfozom, to Cyndi do dzisiaj pozostała tą samą „zbzikowaną dziewczyną”. Może jest już dziś mniej kolorowa, a i repertuar nieco odmienny, ale w dalszym ciągu, to wciąż ta sama Cyndi z okresu debiutu.

Miałem ostatnio okazję widzieć cały koncert „Live… At Last” z 2004 roku i uważam go za jeden z najciekawszych, jakie miałem okazję przeżyć przed telewizorem. Cyndi jest na nim trochę stonowana, ale w dalszym ciągu z tą iskrą szaleństwa. W końcu nie ma już 30 lat, jak w okresie swojego debiutu. Swoją drogą, wyobrażacie sobie w dzisiejszych czasach, by wokalistka pop-rockowa, robiła początek kariery w tak dla siebie starym wieku?

Na szczęście w 1983 roku, po – jeszcze, pannie Lauper śladu lat nie było widać. Dlatego była bardzo wiarygodna, we wszystkich swoich klipach, odgrywając rolę niegrzecznej małolaty. Pamiętam okres karnawału ’84, gdy po raz pierwszy usłyszałem Cyndi w radiu w piosence Girls Just Want to Have Fun. To była najprawdopodobniej „trójka”. Zapowiedziano ją wtedy jako piosenkarkę naśladującą trochę Tracey Ullman, która to święciła w owych czasach sukcesy. Dzisiaj świat muzyczny w przeciwieństwie do Cyndi, o Tracey zapomniał. Nikt nawet nie próbuje, tych dwóch wokalistek zestawiać ze sobą w porównaniach.

Postanowiłem zaznaczyć obecność tej artystki w moim światku muzycznym. Trochę ją przypomnieć, trochę dać wyraz podziwu, a przede wszystkim wskazać wszystkim szukającym brzmień z lat 80. doskonałą płytę.

Niezwykła Dziewczyna

Album She’s So Unusual z 1983 roku jest jej debiutem solowym. Nie ukrywam, Cyndi była od początku produkowana przez specjalistów i kreatorów mody muzycznej w celu odniesienia sukcesu. Wszystko opracowano by sprzedać produkt całkowity, czyli muzykę połączoną z wizerunkiem. Na okładce mamy w pełnej krasie i kolorystyce Cyndi Lauper uchwyconą w jednym z charakterystycznych dla niej ruchów, znanych nam choćby z klipów. Tytuł po przetłumaczeniu – Ona jest niezwykła, również podkreślać ma kierunek lansu. Płyta odniosła olbrzymi sukces po obu stronach oceanu. W Stanach aż cztery piosenki z niej znalazły się w TOP 5, a singli z niej było aż pięć! Według tego, co gdzieś przeczytałem, album w okresie po swoim wydaniu, uważany był za najlepiej sprzedający się debiut wszech czasów. Nie ma co się dziwić. Płyta She’s So Unusual jest niezwykle przebojowa i nawet jak na roztańczone lata 80. ma swoje jedyne oryginalne brzmienie.

Co zawiera? Przede wszystkim pięć z może dziewięciu najbardziej rozpoznawalnych przebojów Cindy. Money Changes EverythingGirls Just Want to Have FunTime After TimeShe BopAll Through the Night. Pozostałe piosenki może mniej przebojowe, ale w całości jako „wypełniacze” doskonale się bronią. Z czego She Bop lansowana jako trzeci singiel, okryła się małym skandalem z uwagi na gloryfikacje w tekście masturbacji. Jako ciekawostkę dodam, że to właśnie tą piosenką Cyndi Lauper zadebiutowała u nas w Polsce na liście przebojów programu trzeciego i to dopiero we wrześniu 1984 roku, czyli prawie rok po premierze płyty w Stanach. Piosenki pokroju Girls Just Want to Have Fun oraz Time After Time nawet nie otarły się o notowania. No cóż, Niedźwiecki i spółka mieli swoje wizje muzyczne w owym czasie, których akurat dzisiaj nie chciałbym oceniać. Po szczegóły dotyczące tej płyty, notowań, jak i samej artystki odsyłam do Wikipedii.

Prawdziwe kolory Cyndi Lauper

Kolejną płytę Cyndi Lauper nagrała dopiero trzy lata później. Zawarła na niej praktycznie tylko dwa przeboje, ale na tyle duże, że ponownie pozwoliły jej dostatnio pożyć i pokręcić się po listach hitów i gościć w MTV przez kolejne długie miesiące. Mowa tu o Change of Heart oraz True Colors. Płyta z 1986 roku, okazała się jako całość mniejszym wydarzeniem od Niezwykłej Dziewczyny. Pewną ciekawostką jest zamieszczenie na niej coveru Iko Iko.

Dalsze losy piosenkarki przeplatały się trochę z filmem, trochę z kontynuacją w muzyce pop i trochę z piosenkami musicalowymi. Dziś obdarzona szacunkiem świata muzyki odcina z wdziękiem i wielkim profesjonalizmem kupony od swej popularności. Ta pani stała się jedną z ikon lat 80. dzięki kreacji artystycznej jaką stworzyła. Doskonale wykreowana, połączyła swoją muzykę z wizerunkiem, tworząc produkt doskonały i oryginalny.

Polecam te dwie płyty wszystkim rozmiłowanym w dobrym pop rocku. Świetna produkcja tych płyt, brzmienie i okładki, to miód dla miłośników ósmej dekady. Można się zadowolić składanką typu „The Best” ale po co? – skoro te dwa albumy zapewniają nam 90% Cyndi Lauper w Cyndi Lauper. She’s So Unusual – tak nic dodać, nic ująć – niezwykła.

Autor recenzji Krzysztof Sierszuła