Jestem fanem wyszukiwarek internetowych takich jak Google czy Bing. Również dlatego, że to po części z odpowiedzialnymi za nie firmami związane mam swoje życie zawodowe. Na początku tego wieku, jeszcze przed erą zapomnianej Naszej Klasy, umierającego Facebooka i ciągle trzymającego się dobrze Instagrama, jedyną opcją pokazania się online, były własne strony internetowe. O ile wtedy, ich tworzenie wymagało podstawowych umiejętności programowania, tak z biegiem czasu i CMS-om, stało się to zdecydowanie łatwiejsze.

Własna strona internetowa brzmi i jest zdecydowanie lepszym medium niż własny profil na Facebooku. To ciągle wyróżnienie i nie ważne czy to strona prywatna, twoje firmy, nowego start-upu czy blog. To własny pomysły na jej wygląd, treść i brak wszędobylskich reklam. Miejsce i wirtualny pamiętnik w sieci, który ciągle robi różnicę. Gdy potrafi się ją stworzyć, a potem ma się ochotę publikować własne treści i mając wybór umieszczania ich na cudzych lub w swoich mediach, to zdecydowana większość, podobnie jak i ja, wybierze swoje. Dlatego jest newwayfarer i dlatego powstała ta strona.

Social Media nie są złe, nie są moje

Media społecznościowe są dobre do reklamy i szybkich interakcji. Zdecydowanie łatwiej wstawić link do swojego artykułu niż napisać post na kilkaset znaków na przykład na Facebooku. Na FB, który nigdy nie był dobrym miejscem na długie historie i opowiadania, czy też dobrej jakości zdjęcia. Wszystko dzieje się tam szybko i poza zwykłą reklamą, mało kto znajduje czas by zatrzymać się nad czymś dłuższą chwilę. Rządzi splendor, chwila, a i sam profil FB (zgodnie z regulaminem) nigdy nie będzie należał do Ciebie.

Nawet jeśli zobaczysz u kogoś ciekawe zdjęcia, usłyszysz piosenkę która wpadnie Ci w ucho, albo będziesz szukał informacji o skokach bungee, to prędzej czy później trafisz do wyszukiwarki, a potem, kto wie? być może na tę stronę. Dlatego jeśli trafiłeś tu przez wyszukiwarkę, to bardzo się cieszę. Być odpowiedzią na pytania to najpiękniejsza nagroda i uznanie gdy zaczynasz własnego bloga.

Wracając do social media. Ludzie z bogatym życiem realnym nie mają zbyt wiele czasu na częste podglądanie życiorysów innych. Tym bardziej na szukanie informacji w mediach społecznościowych. Ponadto nie wszyscy korzystają z Facebooka i nie każdy chce go odwiedzać, a wyszukiwarki znamy wszyscy. Dlatego zamieniłem setki niewstawionych zdjęć i nienapisanych komentarzy na tę stronę.

Gdy tylko mamy pomysły i czymś się interesujemy, bądźmy oryginalni i twórzmy indywidualnie 🙂 Pozdrawiam!