Dan Brown a właściwie Robert Langdon powraca po ośmiu latach. W końcu! Nie wiem jak inni ale osobiście czekałem. Profesor Harvardu i symbololog ponownie jest bohaterem – szóstego już thrillera serii , a przygody jeszcze nigdy nie były tak blisko Polski. ponieważ tym razem Langdon biega po Pradze. Towarzyszy mu noetyczka – badaczka świadomości – Kathrine Salomon, z którą najpopularniejszy na świecie specjalista ikonografii tworzy szczęśliwą parę.
Główny temat powieści był już znany od dłuższego czasu i nie będzie spoilerem gdy napiszę, że chodzi o ludzką świadomość. „Nie jest tajemnicą, że lubię pisać o ważnych tematach: początkach chrześcijaństwa, sztucznej inteligencji czy przeludnieniu. Ale nie ma ważniejszego tematu niż ludzka świadomość. To soczewka, przez którą postrzegamy rzeczywistość i siebie samych” – Dan Brown.
Langdon ujawnia sekrety, Brown zdradza szczegóły
Czyniąc długą historię krótką, Katherine Salomon jako noetyczka dokonała przełomowych odkryć i napisała o nich książkę. Tak spektakularnych odkryć, że zarówno ona sama jak i rękopis znikają, a Langdon wierny swojemu stylowi Indiany Jonesa wyrusza na ich poszukiwanie. W końcu zna się na pościgach, a i skomplikowane kody wszelkiego rodzaju nie są mu obce. Z tych powodów już po kilku stronach trafiamy w znane nam z wcześniejszych historii uniwersum Dana Browan. Pomiędzy historią, sztuką a tajemnicami i zwiedzaniem. Intelektualna wycieczka jak zawsze zabiera nas w nieznane. Bądź znane ponieważ Praga i bliskość jej położenia daje nam Polakom chyba najlepszy podkład znajomości legend i infrastruktury tego miasta. To w porównaniu do wcześniejszych powieści, których akcja toczyła się zdecydowanie dalej i w mniej dostępnych turystycznie miastach.
Na przestrzeni swojej pisarskiej kariery Dan Brown zaprowadzał nas swoimi powieściami do najbardziej tajemniczych miejsc na ziemi. Często na granice nauki, wiary i świadomości, tak jest również tym razem. W Tajemnicy Tajemnic skomplikowane naukowe powiązania wokół głównego tematu zajmują wiele stron. Czasem miałem wrażenie studiowania tematów razem z bohaterami. Z drugiej strony teorie spiskowe kolejny raz mają swoje miejsce i skutecznie mieszane są fakty z literacką fikcją. Projekty MK Ultra czy Stargate prowadzone przez CIA czy prawdziwe postacie takie jak Ingo Swann czy Joseph McMoneagle oraz ich przypadki, skutecznie uwierzytelniają całą historię. Jest takich przykładów bardzo dużo i jak zawsze zachęca to człowieka do szukania informacji na własną rękę. Chociaż książka jest nieco nierówna to jednak Dan Brown ciągle potrafi rozpalać ludzką ciekawość i chęć zdobywania wiedzy. Tutaj nic się nie zmieniło i za to go cenię.
Tajemnica Tajemnic to minimalny przerost formy nad treścią
Pierwsze 200 stron czyta się błyskawicznie – jest ekscytująco i lekko sensacyjne – potem powietrze jednak nieco schodzi. To jest mój największy zarzut. Nie ma też jasno określonego wroga i przeciwnika, a zakończenie jest otwarte, bez symbolicznej wielkiej czarnej kropki. Takie trochę do indywidualnej interpretacji. W każdym razie nie zostawiło mi w głowie tylu pytań jak zrobiły to inne, wcześniejsze przygody Roberta Langdona. To chyba dlatego, że Dan Brown podjął się wielu tematów – być może nawet zbyt wielu. Ambicje miał ogromne ponieważ zapowiadał ją jako najbardziej dopracowaną powieść. Swoją drogą gdy temat sztucznej inteligencji tak dobrze wyczerpał już w Początku z 2017 roku, nie wiedziałem czym może nas jeszcze zaskoczyć. Nie tylko w jego kontekście ale ogólnie uważam, że żyjemy obecnie w takim świecie, że coraz rzadziej trafiają nam się dobre scenariusze. Jest dużo odtwórczości, zjadania własnego ogona przez kulturę popularną, do tego wspomniana już wszechobecna IA…
Mimo wszystko Tajemnica Tajemnic to idealna lektura na deszczowy weekendy na kanapie albo długie zimowe spacery z audiobookiem. A jako że jej akcja rozgrywa się zimą to imersja wzrasta. Wtedy nawet to nieco ponad 700 stron albo 24h słuchania nie wydaje się aż tak przerażające. W dodatku świadomość, że na kolejne przygody przyjdzie nam poczekać nie wiadomo ile lat, też wydaje się argumentem by polecić ją wszystkim fanom tajemnic do odkrycia.





